Ostatnio jakoś głośno o najnowszym produkcie Apple. A to za sprawą błędów w Finderze albo trojan, którego samemu trzeba zainstalować, albo dziura w firewall. Dziwnie to wygląda, jak taka firma jak Apple może wypuścić tak wadliwy produkt - oburzają się fani systemów Bill’a. No trosze mnie to szokuje, z dwóch prostych powodów. Raz, Apple zawiniło, podobno łatka już w drodze (10.5.1) a dwa, że wszyscy od razu naskakują na nich, że taki bubel sprzedają - a MS ma idealną Vistę, nie chcę wspominać o ogromnej wręcz ilości poprawek do WindowsXP! Choć i tak odnoszę wrażenie, że Apple jakby za szybko chciało wydać Leoparda i chyba za mało go przetestowało. Mam nadzieję, że łatki szybko usuną problemy. Oczywiście ciekaw jestem, kto robił polskie tłumaczenie i dlaczego jest ono złe? Czas na patcha!

Pozostaw odpowiedź

(c) 2007 by Michał Terbert