Jako, że nie tylko ja mam mały kłopot z SADem vide CoSTa opisze co mi się przytrafiło i jak to się wszystko zakończyło. Mój ojczulek bo półrocznym spoglądaniu na przenośne japko iBook zdecydował, że też kupi sobie ów cudeńko. Wybór padł na macbook’a. Jak miło się złożyło końcem roku 2007 Cortland w Katowicach chciał się pozbyć starszych modeli po dość atrakcyjnej cenie - jedyne 3399zł. Jakby tego było mało to całość można rozłożyć na 10 równych rat
Stało się. Oczywiście ja jako znawca Mac OS X (hehehe) chciałem aby ten o to macbook, posiadał na starcie Leoparda, niestety nic z tego. To nic, że wszystkie Mac’i kupione po 1 października mają go mieć, nie w Polsce! No bo przecież Cortland (a może SAD) pozbywa się macbooków starszych. No ale zawsze klienci, którzy kupili Mac’a po 1.10.2007 mogą skorzystać z akcji Mac to Date (czy jakoś tak). O co chodzi? Ano można sobie kupić płytkę, tak kupić za jedyne 39zł z Leosiem. Fajnie jakby to wszystko można było zrobić na miejscu, ale nie! Należy wysłać list do SADowników z prośbą o przysłanie takowej płytki. No dobra, posłałem wszystko 3 stycznia. I znów potwierdza się zabójcza szybkość działania naszego SADu…Czekam ponad miesiąc na płytki i nic..zero jakiegokolwiek kontaktu. W końcu zdenerwowany napisałem do SAD, odpowiedz była powalająca: “Oczekujemy na przesyłkę z Irlandii”. A co mnie to obchodzi, że tak powiem?! Ja chcę Leosia! Po tym mejlu byłem naprawdę wkurzony. To jak są traktowani klienci, którzy płacą niemałą kasę za ten sprzęt to nienormalne! I tutaj zaczyna się moja przygoda z Cortlandem w Katowicach. Jako, że tam kupowałem sprzęt, postanowiłem tam zadzwonić z pytaniem czy jak przyniosę laptopa i fakturę to zainstalują mi Leoparda, chwila ciszy w słuchawce..yyy..nie ma problemu usłyszałem
No to umówiony w poniedziałek zawożę macbooka, zostawiłem go na ok 2h i odebrałem z Leopardem! No no..chłopaki spisali się dzielnie, załatwili ze mną szybko formalności i zabrali laptopa na serwis. Tutaj mogę pochwalić Cortland, a żeby było śmieszniej to też się wkurzają na SAD, że w kulki leci z tymi Leopardami…
PS. Do dziś nie otrzymałem płytek z SADu…ehhh..



Wpisy (RSS)